KTR BikeOrient

Aktualności Wyprawy Wycieczki Zawody Polecamy O Nas Goście

mBank eXtreme - Sielpia 2007


15 sierpnia, sobota

Wyruszamy dzień wcześniej aby dotrzeć do Końskich. W mieście dołącza do nas Piotrka kolega ze studiów i jedziemy dalej na kilkunastokilometrową wycieczkę m.in. do Starej Kuźnicy.

Z Końskich do Sielpii jedziemy niestety ruchliwą trasą w strugach deszczu. Z trudem zdążamy. Spotykamy bikerów z Tomaszowa których namówiliśmy na start w imprezie, startują na 85 km. Szybkie zapisy, spoglądamy na mapę na której jest zaznaczone 14 miejscowości w których należy potwierdzić swoją obecność pieczątkami ze sklepów.

Ruszamy, na początku dość wolne tempo, wszyscy mają świadomość, że to jest 200 km więc nie ma co szarżować. Pierwszy postój na stemplowanie w sklepie w Dziebałtowie. Jadąc do Rudy Malenieckiej widzimy jadacego z naprzeciwka Piotra Jęczmienniaka z Łodzi, jako jedyny wybrał inny wariant drogi (jak się okazało gorszy). W Rudzie przestaje padać, tu peleton się rozrywa i jedziemy do Maleńca "bez koła". Tutaj czekamy na kolarzy i przez Żarnów do Opoczna jedziemy 30-40 km/h. W Opocznie 10 min postoju(?), na szczęście nadjeżdża Piotrek i dalej ruszamy we trójkę. Drogę do Inowłodza utrudnia silny wiatr z północnego zachodu, a przed samą miejscowością także deszcz i grad. W drodze do Tomaszowa przyłącza się do nas starszy koleś na kolarce i chłopak na góralu. W Smardzewicach znowu porzadnie pada jednak nie czekamy, jedziemy w deszczu który jednak szybko mija. Na odcinku od Małych Końskich do Sulejowa z trudem osiagaliśmy prędkość powyżej 20 km/h z powodu silnego wiatru.

W Skotnikach dopiero za trzecim razem udaje się nam znaleźć sklep odpowiadajęcy dwóm warunkom (sklep musi być otwarty i posiadać pieczątkę), Jadąc do Czermna podziwiamy ogromne obszary lasu powalone przez wichurę.

Przed Radoszycami zaczyna brakować sił ale krótki postój w tej miejscowości całkowicie wystarcza. Na metę docieramy razem z łódzkimi rowerzystami.

40 min za nami stawia się grupa kolarzy z którymi jechaliśmy na początku.

W Sielpii znajduje sie piękne jezioro i największa baza noclegowa w tamtym rejonie 2000 miejsc.

Na koniec było ognisko z poczestunkiem i rozdanie medali.

Po rajdzie kierujemy się szlakiem rowerowym do Końskich nie chcąc jechać w nocy ruchliwą trasą. Jest to utrudnione ponieważ jest godzina 23 i całkowicie ciemno, a my mamy tylko tylną lampkę rowerową. W takich warunkach trudno wybrać akurat tą drogę którą się chce jechać. Mijamy jeszcze wracających rowerzystów z rajdu przygodowego. Dalej przez Piekło, w ciemnościach nie zauważamy drogi do Nieba i trochę okrężną drogą dojeżdżamy do Końskich miejsca naszego noclegu. Następnego dnia powrót przez Paradyż i Sulejów.


Przejechane: 180 km
Czas całkowity: 7 h 55 min
Czas jazdy: 6 h 50 min
Średnia: 26,34 km/h

Podsumowanie

Przejechane: 390,22 km
Czas: 17h 36min
Średnia: 22,17 km/h

Author: Paweł


Powrót

kontakt e-mail:
Piotrek Paweł Anka

kontakt gg:
Piotrek (3409721)kontakt gg
Paweł (10208722)kontakt gg
Anka (4000148)kontakt gg


BikeOrient - Maraton Rowerowy na Orientację






bikeBoard - magazyn rowerowy




Airbike - więcej niż sklep rowerowy




Podróżnik.net - serwis ludzi ciekawych świata




Koło Roweru - wyprawy, turystyka, przygoda, sprzęt




Cykloid - Kalendarz Wypraw Rowerowych XXI wieku

Wrower - największy polski wortal rowerowy




CykloManiak.pl - o rowerach w Łodzi i nie tylko



Copyright © 2006-2008 BikerzyTour