
Aktualności
Wyprawy
Wycieczki
Zawody
Polecamy
O Nas
Goście
|
Mazovia MTB Marathon - Łódź 2007
22 kwietnia, niedziela
Do biura zawodów zlokalizowanego nad stawami w Arturówku przyjeżdżam wcześnie, żeby w spokoju bez kolejek potwierdzić swój udział w zawodach i opłacić start. Miłym dodatkiem do pakietu startowego jest mapa Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Biorę więc dwie. Spotykam kolegów z Piotrkowa – Rafała i Zigiego i razem przygotowujemy się do startu. Przyjeżdża Paweł z Anką. Paweł początkowo zamierzał wystartować, ale zniechęciła go opłata startowa. Na parkingu wielu przyjezdnych, głównie z Warszawy. Obserwuję pieczołowite przygotowania zawodników. Widać, że dla wielu to nie pierwszy w życiu maraton. Wielu z nich traktuje go naprawdę poważnie i najważniejszy dla nich jest wynik. Dla większości jednak to przede wszystkim dobra zabawa, sposób na aktywne spędzenie wolnego czasu.
Długo przed 11 na parkingu przy tzw. „Kaloryferze” ustawia się tłum mieniący się różnokolorowymi koszulkami. Dla najlepszych z poprzednich edycji zarezerwowane są sektory na początki stawki. Chwila niepokoju, lekkie opóźnienie i wreszcie start. Peleton szybko się rozciąga jadąc prostą wyłożoną asfaltem. W lesie stawka jeszcze bardziej się rozciąga bo trzeba tu jechać pojedynczo. Trochę się obawiam tego odcinka. Może nie tyle samych ostrych i szybkich zjazdów, ale ich połączenie z tłumem zawodników. Jadę więc ostrożnie w średnim tempie. Po drodze wymijam zgubione bidony i pomki. Są pierwsi pechowcy, którym nie wytrzymało ciśnienie w dętkach. Przy wąwozie spotykam Ankę i Pawła, którzy fotografują i kręcą filmik w tym miejscu. Niestety, jak się później okazało nic z tego nie wyszło, pomimo próby odzyskania danych z uszkodzonej karty pamięci:(. Wyjeżdżamy na odkryty teren. Zaczynam żałować, że założyłem bluzę zamiast jechać w koszulce. Postanawiam więc się zatrzymać i zdejmuję bluzę, którą miałem pod koszulką. Kosztuje to mnie stratę kilku pozycji, ale przynajmniej mam teraz większy komfort jazdy. Z niecierpliwością oczekuję na mój ulubiony odcinek trasy. Jazda ścieżką przez las wzdłuż Strugi Dobieszkowskiej na pewno wielu zawodnikom utkwiła w pamięci, a w szczególności głęboki wąwóz, który nie każdy odważył się przejechać. Za Starymi Skoszewami czekał na nas pierwszy bufet. Widzę ładnie zastawione stoły więc postanawiam zatrzymać się na dłuższą chwilę. Zjadam kawałki bananów, piję izotonik, a na dalszą drogę zabieram batony i żele energetyczne. Kolejy odcinek przez las, tym razem wygodną szeroką drogą gruntową, na której można wyciągnąć niezłą średnią. To już połowa trasy. Druga nie jest już tak interesująca. Wiedzie głównie przez tereny rolnicze, więcej jest też odcinków asfaltowych i niewygodnych dróg szutrowych. Tutaj jadę już w niewielkiej grupce, niektóre odcinki pokonuję samotnie. Docieram do drugiego bufetu. Szkoda, że nie ma batonów i żeli. Robię jednak sobie przerwę, chociaż do mety już niedaleko i tracę przez to trochę czasu. Wyprzedza mnie Zigi. Trochę mnie to dziwi, tym bardziej, że zamierzał pokonać dystans giga, jednak jak się okazało poprzestał na mega. Utrzymując na końcowym odcinku dosyć niskie tempo w końcu docieram do mety nad stawami w Arturówku.
Na zmęczonych zawodników również tutaj czeka coś do zjedzenia i wypicia. Chętni mogą skorzystać z masażu lub umyć swój rower. Następuje nagrodzenie najlepszych zawodników i innych rowerzystów w różnych dziwnych kategoriach.
Podsumowując impreza bardzo dobrze zorganizowana prawie pod każdym względem. Jak się okazało zawodników było znacznie mniej niż wcześniej zapowiadano. Ale i tak była to największa do tej pory impreza rowerowa w Łodzi. Na uznanie zasługuje zaangażowanie tak dużej liczby osób w przygotowanie jak i przebieg zawodów. Trasa wyznaczona i oznaczona bardzo dobrze. Nawet ci co jechali nią pierwszy raz nie powinni mieć problemów z nawigacją. Poza tym to świetna promocja turystyki rowerowej, Łodzi i podłódzkich terenów rekreacyjnych. Takiej właśnie imprezy brakowało nam w Łodzi. Miejmy nadzieję, że na stałe wpisze się ona w dosyć skromny jak do tej pory kalendarz rowerowych imprez w regionie łódzkim.
Wynik:
267 miejsce na 584 na dystansie mega
103 miejsce na 182 w kategorii M2
Czas: 2 h 35min 35s
Author: Piotrek
Powrót
|
kontakt e-mail:
Piotrek
Paweł
Anka
kontakt gg:
Piotrek (3409721)
Paweł (10208722)
Anka (4000148)








|